| ||
|
Polibuda.info » Nauka » Ciekawostki
Początków zainteresowania człowieka kosmosem można dopatrywać się już w badaniach Ptolemeusza, słynnego greckiego uczonego, który opracował geocentryczny model wszechświata. Model ten obalił w epoce renesansu polski astronom Mikołaj Kopernik. Udowodnił on bowiem, że to Ziemia krąży wokół Słońca, a nie na odwrót, jak dotychczas uważano. Od tego momentu przez całą epokę nowożytną badania kosmosu budziły coraz większe zainteresowanie i dokonywano kolejnych odkryć. Dopiero jednak w dwudziestym wieku człowiek zaczął myśleć nie tylko o oglądaniu kosmosu, ale o jego eksploracji. Prekursorem technologii, która umożliwia opuszczenie Ziemi był Wernher von Braun, kierownik projektu rakiet V2, używanych przez III Rzeszę w czasie II wojny światowej. Historia eksploracji kosmosu tak naprawdę rozpoczęła się jednak później - 4 października 1957. Wówczas to Rosjanie wystrzelili pierwszego satelitę – Sputnika 1. Wydarzenie to miało wielkie znaczenie polityczne i społeczne. Amerykanie dopiero w lutym następnego roku wysłali swojego Explorera. Pierwszym pasażerem, statku kosmicznego była suczka Кудрявка, nazwana tuż przed lotem Łajką, która niestety zginęła (okoliczności są niejasne nawet do dzisiaj, ale oficjalna wersja wydarzeń mówi, że zwierzę padło w wyniku przegrzania kapsuły, w której się znajdowało). 12 kwietnia 1961 r. pierwszy człowiek wybrał się w kosmos. Był to rosyjski kosmonauta Jurij Gagarin. Amerykanom udało się jednak osiągnąć jeszcze więcej - ich rodak jako pierwszy człowiek stanął na Księżycu. Nazywał się Neil Armstrong. Pierwszą kobietą w kosmosie była natomiast Walentina Tierieszkowa. Wkrótce później Amerykanie zajęli się konstrukcją promów kosmicznych, podczas gdy Rosjanie zaczęli doskonalić stacje orbitalne. W 1975 r. opracowano program Sojuz-Apollo, wspólny projekt USA i ZSRR. Wszelkie loty kosmiczne wymagały ogromnych pieniędzy i niezwykle ciężkiego przygotowania. Wielu ludzi poległo w czasie treningu lub w podróży bezpośrednio, np. członkowie załogi lotu Apollo 1. Pierwszym turystą w kosmosie był Dennis Tito – przyjemność ta kosztowała go 20 mln dolarów. Przygotowania pana Hermaszewskiego do lotu trwały około 2 lata. Odbywały się liczne testy zarówno medyczne, jak i psychologiczne, które miały pomóc kosmonaucie przystosować się do życia w warunkach nieważkości. Rakieta Sojuz-U, użyta do jego wyniesienia, miała ok. 50 metrów długości. Start miał miejsce 27 czerwca 1978 roku. Następnego dnia statek Sojuz 30, w którym znajdował się pan Hermaszewski wraz z radzieckim astronautą Piotrem Klimukiem, połączył się z celem swojej misji - stacją kosmiczną Salut-6. Jej blok bazowy był wielkości autobusu. Stacja składała się zarówno z pomieszczeń, gdzie znajdował się sprzęt niezbędny do prawidłowego lotu czy kontaktu z ziemskimi towarzyszami, jak i z tych, które musiały umożliwić im zaspokoić zwykłe, ludzkie potrzeby. Start przebiegł pomyślnie. Zadaniem pana Hermaszewskiego była realizacja polskiego programu naukowego. Prowadził eksperymenty medyczne, technologiczne i geofizyczne. Odłączenie statku od stacji oraz lądowanie odbyły się 5 lipca. Obaj kosmonauci wylądowali szczęśliwie na stepach Kazachstanu, 300 km na zachód od Celinogradu. Misja trwała 7 dni, 22 godziny, 2 minuty i 59 sekund. W jej trakcie statek Sojuz 30 i stacja Salut-6 wykonały łącznie 125 okrążeń Ziemi. Oprócz tych informacji nasz dostojny gość opowiedział wiele ciekawych anegdot związanych ze światem naukowców, kosmonautów oraz zdradził prawdę o pewnych zabawnych sytuacjach na statku. Już wejście do rakiety i wystartowanie było niezwykłym przeżyciem dla pana Hermaszewskiego. Szczególnie nieprzyjemne okazało się przebicie przez atmosferę – głównie z powodu rosnącego przeciążenia i coraz gorętszych płomieni. Na spotkaniu nasz szanowny gość podkreślił wielokrotnie, że dużo trudniej egzystować w warunkach nieważkości i że towarzyszą temu różne dziwne uczucia, np. straszliwy nacisk przy próbie osiągnięcia orbity lub inna od ziemskiej wrażliwość zmysłów. Pewne błahe sprawy mogą nawet urastać do rangi wielkich problemów. Dogodnością było jednak to, że kosmonauci mogli sobie ustalać temperaturę dzięki „kilometrom rurek” z chłodziwem otaczającym stację. Nasz gość sporządził nawet wykres napięcia emocjonalnego – największym przeżyciem okazał się moment opuszczenia Ziemi i realizacja programu naukowego, czyli głównego celu misji. Pan Hermaszewski próbował także wyjaśnić przyczynę ludzkich dążeń pozaziemskich. Kosmos jest tajemniczy, fascynujący i niezmierzony. Z tych powodów człowiek opuszcza swoją planetę. Ponadto, w warunkach kosmicznych panuje nieważkość, którą osiągnąć na Ziemi jest niezwykle trudno. Próżnia i mikrograwitacja dają zupełnie nowe możliwości człowiekowi. Z kosmosu można także badać Ziemię z zewnątrz, np. oceniać warunki pogodowe, zanieczyszczenia środowiska czy też obserwować cały kosmos. „Taki widok Ziemi jest absolutnie wart każdego wysiłku i każdych pieniędzy” – stwierdził pan Hermaszewski na spotkaniu. Dzięki możliwości oglądania całego świata kosmiczną podróż można uznać za epokę swojego życia, mimo że nie trwa wcale długo. Pan Hermaszewski powiedział, iż wówczas ma się wrażenie, że przeżywa się jakiś cudowny sen. Podróż w kosmos jest wielkim wyzwaniem. Korekta: Michał Wultański, SKA Autoryzacja: Andrzej Cichocki, (Zarząd SKA, Redakcja „Oscyloskopu”) komentarze (6)
Strona: 1/1
1 Dodaj nowy komentarzJesteś niezalogowany. Zaloguj się, jeśli nie chcesz aby komentarz był anonimowy.Dodawanie komentarzy: |
|