| ||
|
Polibuda.info » Aktualności » Wywiady
Anieszka Grabowska: Pamiętasz wieczór 15 listopada 2007 roku ;)… możesz powiedzieć co się wtedy czuje? Radosław Kwapiszewski: Rozumiem, że chodzi o moment zostania MISTEREM PW? Czułem się niesamowicie, wyjątkowo, tak jak uwielbia czuć się typowy lew: w centrum uwagi, w blasku fleszy... ach, takie moje 5 minut... Aga: Rozmawialiśmy w przerwie życzyłam Ci powodzenia (jak widać szczerze;) i pytałam o Twoją faworytkę – zdradzisz wszystkim? Radek Pewnie, od początku byłem za Sandrą, ale muszę przyznać, że nie była bezkonkurencyjna. Podobała mi się również Wiola z EiTI, Karolina z IP... Aga: Miss i mister from MCB - Co tu dużo mówić pokazaliście z Sandrą, kto jest najpiękniejszy na PW, znaliście się wcześniej? Radek: Nie jesteśmy z tego samego roku, znaliśmy się tylko z widzenia. Bardzo trudno nie zauważyć kogoś takiego;) Aga: Dlaczego wziąłeś udział w konkursie? Nie obawiałeś się ostracyzmu;) Mam na myśli złośliwych uśmieszków… o najpiękniejszy facet! Radek: Pojawiła się taka możliwość – trzeba chwytać okazje, mogą się już nigdy nie powtórzyć... Poza tym lepiej żałować, że się coś zrobiło, niż żałować, że się nawet nie spróbowało. Złośliwe uśmieszki? Każde przedsięwzięcie napotyka zwolenników i przeciwników, pochwałę i krytykę. Pewnie, że się trochę obawiałem, ale dla tych 5 minut, warto było:) Aga: Jak wyglądały eliminacje na Twoim wydziale? Radek: Były w klubie, bardzo fajnie zorganizowane, były kolorowe światełka i wybieg. Zarówno kobiety jak i faceci prezentowali się w trzech strojach: dowolnym, sportowym, inżynierskim. Nie brakowało publiczności... Po prostu świetne przygotowanie do kolejnego etapu. Aga: Stres, trema w czasie występu… było cokolwiek takiego? Radek:Jasne! Ale tylko do momentu pojawienia się na scenie. Oklaski, krzyki, żywa reakcja publiczności, radość na twarzach jury – to sprawia, że stres odchodzi momentalnie;) Później już tylko pewny krok i uśmiech, który sam przychodził. Aga: Jakieś małe tajemnice zakulisowe… obstawialiście misski, podkradaliście sobie marynarki, malowano wam rzęsy (wiem, że nie!) co się tam działo?! Radek: Atmosfera zakulisowa świetna. W ogóle atmosfera wśród misterów była wyjątkowa. Udzielaliśmy sobie szczerych rad, dużo rozmawialiśmy, o miskach oczywiście też. Nie zauważyłem wśród nas rywalizacji, takiej chorej rywalizacji – może dlatego było przyjemnie. Rzęs nam nie malowali, bo nie chcieliśmy... ale makijażystki przygotowane były na wszystko! Yyy, chyba na wszystko;) hehehe Aga: Nie mogę zapomnieć Twojej wejściowej kreacji! To, że Karina była styliską to wiemy ale jak się zrodził taki pomysł?! ![]() Kreacja kokursowa Radek: Doskonale zdawałem sobie sprawę, że faceci podejdą do tego wyjścia profesjonalnie, że każdy będzie chciał zrobić wokół siebie show! Musiało to być coś uderzającego, choć to było ryzyko – do końca nie wiedziałem czy pomysł się sprawdzi, ale jak słychać było – sprawdził się Strojem tym chciałem pokazać, może uświadomić niektórych, jak w wielu dziedzinach życia można dostrzec biotechnologię, jak duże daje możliwości – miejmy nadzieję, że wkrótce coraz większe i w Polsce, hehehe Aga: Jaki jest… mister PW bo że niestety zajęty to już wiedzą wszystkie studentki;)? Radek: Taki „wesoły Romek”... o cechach lwa, nie lubiący być obok, nie znoszący nie mieć racji... Kumple z drużyny mówią, że mam w sobie jeszcze wiele z dzieciaka, ale kobiety przecież w genach mają opiekuńczość i troskliwość. Na nie chyba to działa... Aga: Jakbyś miał opisać siebie w 3 słowach… najlepiej… rzeczownikach albo czasownikach;) Radek: Opisać w czasownikach? Hmmm...skoro nie mam przymiotników powiedzmy tak: szczęściarz, dzieciak i po prostu Rumun Aga Oprócz tego chyba jesteś romantykiem zważywszy na piękny gest przy odbiorze nagrody... Radek: Na to wygląda, że tak jest;) Ale oprócz wrażliwości, umiejętności zachwycania się prostymi rzeczami cechuje mnie też racjonalizm. Rzadko na długo daję się ponieść emocjom. Aga: Powiedzmy wszystkim prawdę: ponoć oprócz Kariny jesteś dość blisko związany z… koszykówką! Powiesz o tym w dwóch słowach? I jeszcze jedno – wścibskie – ile masz wzrostu bo dopiero jak podeszłam po konkursie poczułam ze patrzysz na mnie naprawdę z góry. Radek: To najpierw wzrost – 206cm, bo to z niego wynika moja koszykówka! Ponoć cały czas robię duże postępy;) Reprezentuję barwy naszej Politechniki, która w tym roku wywalczyła awans do II ligi. Jestem chyba uzależniony od kosza, od codziennych treningów, od niespotykanej atmosfery w drużynie... Bzoma, Młody, Kotlet, Buła, Szon (...) – bez tytułu MISTERA PW 2007 chyba dałbym sobie radę, bez nich byłoby ciężko! Dzięki;) Aga: Wydarzenie w życiu, za które Ci wstyd lub z którego jesteś bardzo dumny. Radek: Wstyd? Nie ma takiego! A dumny jestem z pewnej dojrzałej decyzji, przemyślanej i zrobionej wbrew woli mamy! To jak zgoliłem mój pierwszy młodzieńczy wąsik! On był tragiczny.....! Krótka piłka Aga - Radek Windows czy Linux? - Windows Całka czy granica? - Całka Pop czy jazz? - Pop Emigracja czy imigracja? - Imigracja Sejm czy senat? - Senat Wolisz być niewidzialny czy latać? – Latać Prąd stały czy zmienny? Zmienny Zabijasz czy puszczasz wolno… pająka? – Teraz już puszczam wolno. Aga: Dzięki za poświęcenie chwili dla polibudy.info Radek: Dziękuje. komentarze (3)
Strona: 1/1
1 Dodaj nowy komentarzJesteś niezalogowany. Zaloguj się, jeśli nie chcesz aby komentarz był anonimowy.Dodawanie komentarzy: |
|