| ||
|
Polibuda.info » Kultura » Kino » Recenzje
Postać Batmana to przecież ikona popkultury amerykańskiej, a może nawet światowej. Fantastyczne pojazdy, barwnie przebrani przestępcy, widowiskowe efekty specjalne, komputerowo stworzone Gotham City. Nie tym razem - "Mroczny rycerz" Christophera Nolana oszczędza na blichtrze i plastikowej bieliźnie, zamiast tego odsłania głębszą i bardziej przerażającą stronę historii człowieka, który ukrywa się za ciemną maską nietoperza. Najstraszniejsze w tej historii jest chyba to, że jest ona całkiem rzeczywista. Wystarczy zamienić strój i makijaż Jokera na bagaż doświadczeń, które go ukształtowały, które doprowadziły do stworzenia tak potwornej, skrzywdzonej osobowości. Sam Joker zdradza nieco tajemnicy swojego dawnego życia – za każdym razem i tak jest to inna zupełnie historia, ale tak samo włos się od niej jeży… Człowiek, który przeszedł coś tak trudnego, nie zadziwia swoim szaleństwem. Niezrównana postać stworzona przez nieżyjącego Heatha Ledgera – z pewnością ten aktorski popis przejdzie do historii, być może na miarę talentu Jamesa Deana! „Mroczny rycerz” jest filmem dość brutalnym, jest naprawdę dobrym kinem akcji, wykorzystującym jedynie tematykę i ideę Człowieka – Nietoperza. Wyjaśnia totem nietoperza, powstanie reflektora komunikacji z Batmanem, historię znanego z wcześniejszych filmów przestępcy „Dwie Twarze”. Wprowadza też niektóre elementy, które nie pojawiały się w komiksach. Nową postacią, chociaż znaną już z filmu „Batman: Początek”, jest przyjaciółka Bruce’a Wayne’a z dzieciństwa, Rachel Dawes. Kobieta, o której myśli Bruce Wayne, nie jest banalnym blond – kociakiem. To ciemnowłosa, skromnie ubierająca się dziewczyna, o wiele bardziej wiarygodna i sympatyczna niż komiksowe superlaski. Duży plus dla postaci stworzonej przez oryginalną Maggie Gyllenhaal. „Mroczy rycerz” nie jest filmem o samym Batmanie, który wydaje się być postacją poboczną, niepokojącą psychologicznie, pierwiastkiem prometeizmu, który niewiele wniesie w pojedynkę. Siłą dobra jest Harry Dent, człowiek bez skazy, niczym młody Anakin Skywalker. Do czego zmierzają bohaterowie bez skazy, lepiej nie myśleć… komentarze (3)
Strona: 1/1
1 Dodaj nowy komentarzJesteś niezalogowany. Zaloguj się, jeśli nie chcesz aby komentarz był anonimowy.Dodawanie komentarzy: |
|